był jazz, był płacz 2011-12-23 03:35:16

z braku nieszczęścia zawsze można je sobie dopowiedziec, cierpiec na bezssennośc i brak uczucia do własnego odbicia w lustrze. zawsze też można poczuc się pusto w samym środku i trawic własne bebechy. tylko funkcjonalnosc późniejsza jest znacznie bardziej utrudniona. i wszystko rozpada się, bo szyko i nudnie i mało fascynująco, a dlaczego kiedyś, a dlaczego nie. brak postaci i nadmiar pełności. po prostu. nikt nigdy. chleb powszedni niestety czasem się przejada. i wtedy musisz albo spróbowac czegos innego albo puscic pawia.

skomentuj (0)

dlaczego, dlaczego, dlaczego 2011-09-25 12:33:23

słaba jestem taka i leniwa i jakaś taka bez życia, niczym komary co mi stadnie się przedostały do domostwa i mimo permamentnej eksterminacji, ciągle siedzą cichaczem po kątach lub ruszą jakimś odnóżem. a my zastanawiamy skąd to zmartwychwstanie i czy planują atak, czy tylko siedzą i dogorywają. taka właśnie jestem. myślę, że jakiś porządne uderzenie w miejsce, gdzie kończy się moje motyle odnóże, sprowokowałby jakąś żywszą reakcje. po prostu brak stresu i ogólne nicnierobienie tak rozmiękcza ludzi jak bułkę zamoczoną w mleku. dopiero ekspozycja na pełne życie, powoduje, że stajemy się ludźmi troszkę bardziej nakręconymi. jeszcze ze dwa miechy może trzy i będę jak zegareczek.

skomentuj (0)

to ja 2010-08-18 21:12:53

to ja. byłam. jestem. będę.

skomentuj (0)

niestety to znowu ja 2010-03-09 20:30:23

po ciężkich wielu przygodach, trafiłam do następnej.
tutaj serwują mi historię krów przeżuwających światłowody.
ciekawe czy czerpią z tego jakieś boskie informacje?
w przygodzie tej podróżuję po brudnych korytarzach
i pośród starych drzew
muszę jedynie inteligentnie kiwac główką
i miec szaty cesarza.
jest raczej super byc szefem, niż nim nie byc.

poznałam sekret....

skomentuj (1)

jestem 2010-01-31 01:10:16

czasem okropna, czasem zła,
i czasem chcę, aby ktoś mi udowodnił, że wcale tak nie jest,
ale nikt się nie zjawia,
tylko szansa na to, aby mogło być tylko gorzej,
w sensie zgodnie z moimi chorymi ambicjami, gorzej dla niej, gorzej dla mnie, na pewno.
a może moja córka nie chce mnie takiej,
po prostu chce, abym była
w zamian za niebycie.
strasznie się boję tej odpowiedzialności, że to kim będzie,
niezależnie ode mnie, będzie tym kimś.....
po prostu wiem

skomentuj (0)

czasem tsunami, czasem halny 2009-04-24 21:04:59

tylko wieje w twarz, czekam na kamieniu i wcale nie w cieniu, na pore, bez
asymetrycznie czuję, że nie komponuję się,
w kompozycję,
ale kompozycja nie jest od komponowania,
tylko od podziwiania.
nie wystarczy, że jestem, nie wystarczy już, że oddycham.
czasem trzeba kiwnąć palcem,
a i często kiwnięcie nie wystarcza,
często nie wystarcza już nic.

czasem trzeba odejść

aby zrozumieć

jak bardzo znajdujesz się tam gzie nie ma dla ciebie ochrony.

skomentuj (0)

uratuj mnie 2009-01-24 01:15:55

Uratuj mnie, bądź moim rycerzem
przecież jesteś moim i tylko moim

skomentuj (2)

może trochę jestem, ale niekoniecznie 2008-12-20 00:07:22

sens umarł
razem z miłościa?

gdy miłość spała w gwiaździstym niebie

nigdy
a może zawsze

taka jestem

sponiewerana

skomentuj (0)

stajesz się 2008-08-01 22:50:37

tak po prostu matką, żoną, kochanką społeczną ostoją, pędzącą na pociag tramwaj, autobus, obchody bitwy i cicho stojacej w kącie nogi

skomentuj (2)

trochę szampan - trochę ja 2008-03-14 22:28:34

Ponieważ nie mam już osobowości jako takiej, wypłukana szampanem po szpik kostny, chciałabym zamknąć oczy lub chociażby zatrzepotać rzęsami, które tak liczne uwiły sobie dom na mojej powiece. Ale nie. Oko mam twarde i dostosowane do fiordów, rozmów dźwięczących całą orkiestrą rozdętą infantylnością. Pachnie sztucznym kwiatem trzymanym w porcelanowym wazonie. Wszystko będzie pięknie. Czternaste piętro, szklane domy i ciszaaaa, w którą spadam z prędkością światła, a obok przemyka dokładnie milion małych bąbelków.

skomentuj (0)

Księga Gości